Q: Berthy ja wiem, ze jest Ci bardzo ciezko wracac
do tamtych strasznych wspomnien ale czy moglabys mi cos opowiedziec
o sobie? Jak to bylo kiedy Kasia sie urodzila, bo wiem, ze to byly
ciezkie dni dla Ciebie. Zostalas zupelnie sama.
A: Kiedy Kasia sie urodzila gdzies po dwuch tygodniach,
pewnego ranka gdy wstalam nakarmic ja, wstalam z lozka i poszlam
do kuchni upadlam na podloge bo stracilam rownowage. Poczulam duzy
bol i nie moglam chodzic.Zadzwonilam do Daian ktora zawiozla mnie
do szpitala, musialam przestac karmic Kasie bo otrzymalam silna
przeciw bolowa medycyne. Musialam przejsc fizyko- terapie. Kasia
urodzila sie w lutym, a w marcu ja nie moglam chodzic o wlasnych
silach.Musialam duzo byc na wozku inwalidzkim ale opiekowalam sie
malenka Kasia ktora byla wtedy niemowlakiem. Bylo mi bardzo ciezko
i ja nie pracowalam trzy miesiace. To byly skutki tego co przezylam
w ciazy,ciagle od 6-go miesiaca bylam w ciaglym strachu i stresie.
Q: Rafal byl w tym czasie aresztowany i siedzial
w wiezieniu?
A: Tak Rafala nie bylo, bo zabrali go do wiezienia
kiedy ja bylam w 6 miesiacu ciazy. Ja przed urodzeniem Kasi mialam
dwoje dzieci, Rafala wsadzono do wiezienia i w tym samym czasie
Doris (srednia dziewczynka) musiala przejsc operacje. Dwa dni przed
urodzeniem sie Kasi Doris miala druga operacje. Kiedy dostalam pierwsze
bole pojechalam do szpitala sama bo moja bratowa nie umiala jezdzic
samochodem. To byly ciezkie chwile dla mnie, Rafal w wiezieniu,
Doris skomplikowane trzy operacje i Kasia sie urodzila.W czasie
ciazy przechodzilam straszne stressy bardzo sie martwilam sytuacja
Rafala
/ Berthy zaczyna bardzo plakac na wspomnienie tych
strasznych dni, musimy na chwile przerwac rozmowe. /
Zostalam zupelnie sama ,nie mialam nikogo kto by
mi pomogl, musialam opuscic apartment w ktorym mieszkalismy z Rafalem,
za rent placilam kredyt kart. Jedynych ludzi co spotkalam a chce
byc szczera wobec Ciebie to moje kolezanki z pracy, przyszly czasem
do mnie posprzataly mieszkanie, zabraly dziewczynki na spacer do
parku, do kina bardzo chcialy mi pomoc bo ja nic nie moglam zrobic
dla dzieci ja nie moglam nic zrobic przy sobie. Pracowalam w tym
samym hotelu co Rafal bardzo dobra kompania oni czekali na mnie,
pytali kiedy wroce do pracy, oni chcieli mnie przyjac z powrotem
ale ja nie moglam tam wrocic, ja nie moglabym tam normalnie pracowac
wszystko przypominaloby mi moja tragedie. Tak bardzo ciezko jest
dla mnie
/ Berthy nie wytrzymuje znow same lzy jej leca po
policzkach na samo wspomnienie tamtych dni przerywamy rozmowe. /
Dla mnie to wszystko bylo tak straszne ze jak sobie
teraz przypominam to jak horror w filmie. Ja o tym wszystkim staram
sie zapomniec , nie myslec , to wydaje mi sie ze to sie skonczylo
staram sie wrocic do swojego zycia ale to nie wiele pomoze ,enyway.Moje
zycie jest inne Nie mam dla dzieci mieszkania ,czasem dziewczynki
cos chca a ja im wtedy mowie my nie mozemy tego miec.
Q: Czy mozesz mi opowiedziec jak to bylo z CPS ,jak
oni z Toba postepowali jakich metod uzywali,czym chcieli Cie zastraszyc
A: Pierwszy raz spotkalam sie z organizacja CPS
w szpitalu kiedy Doris miala pierwsza operacje,przeprowadzili z
nia wywiad w czasie kiedy byla oszolomiona lekami , kazali Rafalowi
wyprowadzic sie z jego wlasnego mieszkania ,na ktore sam zapracowal,umeblowal
i byl bardzo szczesliwy,ze je ma.Zagrozili,ze jezeli tego nie zrobi
i nie wyprowadzi sie z domu to zabiora dzieci.Niestety w ameryce
jest to bardzo popularne natychmiastowe zabieranie dzieci rodzicom
i oni to robia.Staralam sie bronic Rafala ale oni caly czas mowili,ze
nie wierza w to co ja mowie ,staralam sie im wytlumaczyc ,ze bardzo
kocham Rafala ,ze jestem bardzo za nim wiec I lost my mind Chcialam
bardzo go wydostac z tej strasznej sytuacji,mowilam prokuratorkom,ze
Rafal nigdy tego nie zrobil ,nie widzialam u niego nawet najmniejszego
podejzanego ruchu w stosunku do dziewczynek.Powiedzieli mi ze dbalam
bardziej o niego niz dzieci, a to nie prawda bo nikt nie jest tak
wazny dla mnie jak moje dzieci. Przez dwa lata regularnie raz na
miesiac, pracownicy CPS zabierali Doris i Saire na przesluchania,zadawali
dziewczynkom pytania ktorych nie rozumialy. Jako matka musialam
byc silna i nie pokazywac tego po sobie co czulam w srodku,CPC zabronilo
mi rozmawiac z Rafalem,kontaktowac sie z nim. Kiedy byl w wieziennym
areszcie urodzila sie jego coreczka Kasia ,kiedy miala miesiac pojechalam
zobaczyc sie z Rafalem i to byl jedyny czas kiedy Rafal widzial
wlasne dziecko i mial je w ramionach. Popatrz Maggie to juz jest
prawie piec lat kiedy to sie stalo, ja przez te lata staralam sie
znalesc jakis najdrobniejszy moment w naszym zyciu , ktory wskazywalby
wine Rafala i go nie znalazlam.Bylismy zawsze wobec siebie bardzo
prawdomowni,szczerzy . To co przeszlam z organizacja CPS to bylo
straszne dla mnie ,caly czas balam sie ,ze strace moje dzieci,ze
mi je zabiora,zostalam zmuszona przez nich do zrobienia wszystkiego
co chcieli.
Q: Berthy czy Ty teraz mozesz juz pojechac do Rafala
aby odwiedzic go w wiezieniu z dziecmi?
A: Nie,absolutnie nie,zmusili mnie do podpisania
dokumentu ,ze bede trzymala dzieci z dala od Rafala.Gdybym tego
nie zrobila zaaresztowali by mnie i zabrali dzieci do sierocinca,ja
nie mialam wyjscia i bylam zupelnie sama nie mialam nikogo kto by
mi pomogl.
Q: Berthy a jak Ty poznalas Rafala?
A: Poznalam Rafala w pracy ,on tez kiedys pracowal
w tym samym hotelu co ja.Kiedys w hotelowej restauracji zapytal
sie mnie czy lubie grac w tenisa ,odpowiedzialam,ze tak tylko nie
umiem grac dobrze , Rafal zaproponowal mi ze mnie nauczy. I tak
sie zaczelismy spotykac. Rafal zawsze byl w stosunku do mnie bardzo
polite -ulozony ,grzeczny .Kiedys powiedzialam mu ze ide z dziecmi
do parku on zapytal sie czy tez moze z nami pojechac.Bawil sie z
dziewczynkami na hustawkach potem przeszlismy na inne miejsce na
zjezdzalnie,piaskownice i drabinki.Kiedys pamietam wrocilismy do
domu ,ja poszlam do kuchni zrobic cos do picia dla wzystkich a Saira
i Doris zapytaly sie Rafala czy chcialby byc ich DADY ? Usmialismy
sie oboje bo bylismy w tym czasie tylko przyjaciolmi . Kiedy zdecydowalismy
sie,ze bedziemy razem mieszkac Rafal byl bardzo dobry dla dzieci
,pomagal im odrabiac lekcje,pomagal mi gotowac,zabieral dziewczynki
do parku bawil sie z nimi .Pokazywal dzieci wszystkim swoim polskim
przyjaciolom ,cieszyl sie ze ma rodzine i chwalil sie nia nie ukrywal
tego ,ze mam dzieci z poprzedniego malzenstwa.
Q: Wiesz Berthy ja pamietam jak Rafal byl w wieku
Doris, on zawsze lubil dzieci bo byl jedynakiem i nie mial rodzenstwa,
dzieci w miedzy blokowej piaskownicy zawsze Rafala bardzo lubily,
ja nie pamietam aby on kiedykolwiek byl agresywny w szkole lub na
podworku.
A: Tak,on zawsze byl bardzo grzeczny w stosunku
do ludzi ,kiedys na urodziny mojej szfagierki Anis ugotowal cale
przyjecie urodzinowe,robil wszystko aby byc mily dla mojej rodziny.Nie
znal hiszpanskiego a moja rodzina nie mowi dobrze po angielsku ale
zawsze sie dogadali.Chcial zawsze abym byla szcesliwa i dzieci mialy
dom jak wszystkie inne.Zabieral je do sklepu kupowal to co chcialy
ale najbardziej bylo wazne to,ze duzo rozmawial z dziewczynkami
i uczyl je prawdomownosci, dobroci.Czesto ja nie mialam cierpliwosci
do nich a Rafal umial rozmawiac z nimi i jego bardziej sluchaly
niz mnie, ale potem przychodzily i mnie przepraszaly jak cos spsocily.Zawsze
jak dzwonil z pracy pytal sie jak minol dzien w szkole,martwil sie
i traktowal nas jak swoja rodzine,chcial zawsze podkreslic ze jestesmy
taka sama rodzina jak miliony innych rodzin na swiecie. Wolne dni
zawsze spedzalismy razem ,ja mam zdjecia z tego parku gdzie teraz
jestesmy. My nie mielismy wiele czasu aby spedzac razem ,bo ciagle
pracowalismy, Rafal mial dwie prace bo chcial abysmy mieszkali w
ladnym apartamencie w dobrym miejscu. Chce byc szczera z toba Maggie
,nie bralam slubu z Rafalem bo juz bylam mezatka,mam zle doswiadczena
i chcialam poczekac,zobaczyc czy napewno chcemy byc razem. Nikt
nigdy mnie nie traktowal tak dobrze jak Rafal, myslal o mnie i jak
cos mu wypadlo, ze z pracy musial przyjsc pozniej zawsze zadzwonil
i powiedzial mi o tym.Bardzo ciezko jest znalezsc kogos takiego
jak Rafal ,zawsze bylismy prawdomowni wobec siebie i szczesliwi
ze jastesmy razem.
Q: I przyszedl dzien ze ktos zniszczyl to wasze
szczescie i rozdzielil Was, zabral Wam dom,szczescie, rodzinne,
wszystko.
A: Widzisz Maggie jest tak :masz swoje zycie ale
grasz, jakby taka gre w malzenstwo,realna rodzina i nagle to wszystko
przegrywasz ,rozdzielaja cie sila, ja jestem znow sama bez prawdziwej
rodziny mama, tata i dzieci. Ale jestem kobieta ktora musi sie podniesc
give up, i byc matka i robie to przez piec lat, musze byc matka
i ojcem wychowywac swoje dzieci. Ale Bog mi pomaga ,nauczylam sie
Maggie ze nie moge zrobic nic ,ale Bog to widzi ,to boli i jak czuje
sie bardzo samotna i zaczynam plakac zwracam sie do Boga i czuje
sie lepiej.Czuje ,ze mimo wszystko Bog jest ze mna i mnie slucha
i kiedys mi pomoze. Pomoze aby Rafal odzyskal wolnosc.
Z Berthy Alvarega rozmawiala Magdalena Kalkowska.
Rozmowa ta nagrana jest na kasecie magnetofonowej.